Swój, czy nie swój operator monitoringu systemu CCTV?

W zasadzie żaden system monitoringu telewizji przemysłowej nie może funkcjonować bez odpowiednio przygotowanego operatora monitoringu. „Odpowiednio” jest tu kluczowym stwierdzeniem i zarazem przewodnim.

Sensowność outsourcingu kluczowego w realizacji fizycznej ochrony mienia stanowiska poddaliśmy lekkiej wątpliwości w artykule: Rola CCTV we współczesnym obiekcie.

Teraz jest okazja zagłębić się bardziej w tą wątpliwość.

Dlaczego poruszam ten temat?

Otóż nadmierne zaufanie jakim wykazują się zleceniodawcy w stosunku do zleceniobiorców czasem bywa duże. Oczekiwanie we właściwe i odpowiednie przygotowanie może okazać się zbyt wysokie w stosunku do tego co można otrzymać w „zakupie usługi”. Naturalnie nie generalizuje w tym stwierdzeniu wszystkich. Mój obraz jest wynikiem doświadczeń własnych, a przedstawiam go z perspektywy zleceniodawcy usługi. Dochodzi tu również wątek artykułu niedawno opublikowanego w portalu ochrona.pro > Należyta (nie)staranność zawodowa <, który zwraca uwagę, że Agencje Ochrony mogą jako dodatkowe usługi oferować to co powinno być w standardzie.

Kim jest operator monitoringu systemu telewizji przemysłowej?

Operator monitoringu to osoba o określonych predyspozycjach.
Przede wszystkim musi wykazać się spostrzegawczością, koncentracją, umiejętnością analizowania zdarzeń oraz umiejętnością podejmowania decyzji w warunkach stresu.

Operator monitoringu to osoba przygotowana merytorycznie do realizacji swoich zadań.
Przez merytorykę rozumiemy znajomość zagrożeń występujących na obiekcie, znajomość potencjału asortymentu newralgicznego (narażonego na kradzież), znajomość stref wysokiego ryzyka (stref niemonitorowanych) oraz znajomość metod kradzieży i wybranych zagadnień prawnych.

Ponadto operator monitoringu powinien wykazać się co najmniej podstawową wiedzą w zakresie obsługi technicznej systemu telewizji przemysłowej tzn. powinien umieć cofać materiał, usuwać drobne usterki (często wynikające z zawieszenia się systemu np. restart wideo rejestratora), zabezpieczyć nagranie do celów dowodowych.

Powyższe stwierdzenia są zaledwie zarysem kluczowych kompetencji. Naturalnie każde z nich można rozbić na części pierwsze, ale w głównej mierze na potrzeby tego artykułu w zupełności wystarczy nam ten zarys.

Operator monitoringu może okazać się kluczową funkcją w realizacji strategii bezpieczeństwa dla danego obiektu. Jego działania mogą wpłynąć na minimalizację strat powstałych w skutek kradzieży oraz strat powstałych w skutek dewastacji mienia.

Powyższy opis wskazuje również, do jakiego zakresu informacji wewnętrznych musi mieć dostęp operator – zna zalety i wady systemu ochrony. Wszystko pod warunkiem dobrego przygotowania.

Właściwe przygotowanie przez firmę zewnętrzną operatora monitoringu - prawda czy mit?

Zacznijmy może od pewnej wyliczanki.
Firma Ochrony:
1. przejmuje wraz ze zleceniem system CCTV w „narzuconym stanie i konfiguracji”;
2. wymienia na prośbę zleceniodawcy personel – bez jasnego uzasadnienia;
3. przejmuje obiekt o specyfikacji którego nie ma pojęcia i nie zna jego historii;
4. nie otrzymuje istotnych operacyjnych informacji dot. występujących zdarzeń patologicznych;
5. z uwagi na trudną specyfikę zlecenia nie potrafi utrzymać stabilności zatrudnienia na kluczowych stanowiskach.

W tej konfiguracji w której wystarczy, że spełnią się dwa dowolnie wymienione warunki, właściwe przygotowanie operatora to mit. Aby cokolwiek firma ochrony mogła zdziałać miną miesiące… a i tak gwarancji nie ma, że osiągnie pożądany efekt. A nawet jeżeli uda się coś zdziałać to i tak kiedyś nadchodzi czas wygaśnięcia umowy, a wraz z nią kolejna rotacja zaniepokojonego personelu.

Teoretycznie w umowie można pokusić się o wyodrębnienie tego stanowiska i dowartościować go poprzez wyższe rozliczenie tak, aby firmie ochrony zapewnić właściwe środki do stworzenia stabilnego i nierotującego stanowiska z odpowiednim przeszkoleniem.

Obecnie poniekąd dzieje się tak, gdy zleceniodawca oczekuje od firmy kompetentnej osoby do funkcji „strażaka”. Funkcja ta często występuje w galeriach handlowych i wiąże się ze stałym monitoringiem kluczowych elementów systemu alarmowania pożarowego i dźwiękowego systemu ostrzegawczego.

Jednakże staje się to załamaniem w pewnym sensie idei outsourcingu, jakim jest m.in. redukcja kosztów.
I tu powstaje dylemat czy przy wyższym koszcie stanowiska nadal wiązać się z firmą zewnętrzną czy postawić na swojego pracownika?

Można rzec, że „punkt widzenia zależy od punku siedzenia” i coś w tym jest.

Wewnętrzne struktury ochrony w sieci handlowej nie są żadną nowością. Na rynku detalicznym funkcjonują duże sieci handlowe, które nadal posiadają własne struktury ochrony fizycznej. Jednakże jest to już zdecydowana mniejszość. Zazwyczaj jest to połączenie „hybrydowe”, struktura na kluczowych stanowiskach - kierownik ochrony, operator monitoringu jest własna. Pozostałe obsadzane są przez firmy ochrony.

Zaletą we własnym utrzymaniu stanowiska operatora jest przede wszystkim powiązanie go z wewnętrzną kulturą organizacyjną firmy. Co za tym idzie lepsze zrozumienie przez pracownika procesów zachodzących wewnątrz firmy.
Własny pracownik to również lepsza kontrola nad przepływem poufnych informacji, które pozostają nadal wewnątrz firmy. Zmniejsza to ryzyko wycieku poufnych danych.
Poprzez budowę własnego stanowiska mamy lepszą kontrolę nad stabilnością zatrudnienia, a ewentualne szkolenia mogą okazać się trwalsze i efektywniejsze.

W tym miejscu musiałbym powtórzyć się: „Powyższe stwierdzenia są zaledwie zarysem kluczowych korzyści według moich przekonań. Naturalnie każde z nich można robić na części pierwsze, ale w głównej mierze na potrzeby tego artykułu w zupełności wystarczy nam ten zarys”.

A więc jaką odpowiedź udzielić na pytanie: Swój, czy nie swój operator monitoringu?

Odpowiedzią wydaje się być rozwiązanie „hybrydowe” tzn. takie, które po części obejmuje własne struktury ochrony, a po części kupowane zewnątrz.

Aczkolwiek i tu nasuwa się powtórne stwierdzenie „punkt widzenia zależy od punku siedzenia”.

Organizacyjnie możemy skorzystać z dwóch form realizacji tego stanowiska - całkowicie zewnętrzne lub „hybrydowe”.

Moim zdaniem, własny operator monitoringu to zdecydowanie właściwszy kierunek dla tych, którzy koncentrują kluczowe działania ochrony fizycznej w tym stanowisku.
Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety, a ich zastosowanie może różnić się od potrzeb i celów jakie chcemy osiągnąć. Jednakże warto rozważyć te formy, gdy chcemy zbudować system oparty na działaniach i wynikach generowanych głównie przez operatorów monitoringu.

Ponadto, poproszony o komentarz Grzegorz Krzemiński zwraca uwagę…
"Własny pracownik korzysta z uprawnienia do przetwarzania danych osobowych jako osoba upoważniona. I trzeba do tego przedsięwziąć niezłe kroki w polityce bezpieczeństwa i instrukcji zarządzania systemem informacyjnym służącym do przetwarzania danych osobowych.

Innymi słowy – w tych dwóch dokumentach musi się pojawić nie tylko uprawnienie, ale również uzasadnienie do przetwarzania danych osobowych (co najmniej pracowników).
W przypadku agencji ochrony, z racji wpisania do art. 3 monitorowania alarmów, podgląd systemu CCTV jest tym, że monitorowaniem alarmu. I uprawnienie pracownika ochrony do korzystania z tego systemu jest oparte o przepis prawa (czyli zupełnie inną przesłankę przetwarzania danych osobowych), a nie o zgodę lub stosowne „wyjaśnienia” ze strony ADO – administratora danych osobowych."

Czytany 1716 razy
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Dział: Personel
Łukasz G.

Doradca ds. bezpieczeństwa w obiektach handlowych 

specjalista

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości artykułu bez zgody Redakcji BH zabronione.

Zaloguj się, by skomentować

Obserwuj nas

Wydarzenia

Ankiety BH