Jak to jest z tymi kradzieżami?

Obiekty wielkopowierzchniowe są jak dżungle, pełne krętych ścieżek, mniej lub bardziej zagęszczonych miejsc w których można udać się na syte łowy.

Od wielu lat obserwujemy jak funkcjonuje ochrona w obiektach wielkopowierzchniowych, jak zmieniają się trendy w ich bezpieczeństwie. Ciekawym punktem obserwacji są również relacje pomiędzy zleceniodawcą a zleceniobiorcą usługi ochrony.

Bez wątpienia jednym z większych utrapień detalistów są straty generowane m.in. przez kradzieże. Walka z nimi wydaje się nie mieć końca, wraz z rozwojem metodyki zapobiegania stratom rozwijają się metody i techniki kradzieży.

Kradzieże można podzielić na te wynikające z czynników wewnętrznych ( pracownicze ) i na te wynikające z czynników zewnętrznych ( klientowskie ). Zarówno jedne i drugie przyczyniają się do powstawania straty, proporcje udziału mogą jednak wyraźnie się różnić.

Aby dobrze zrozumieć problematykę kradzieży w kontekście czynnika ludzkiego, warto na początek zapoznać się z kilkoma pojęciami.

Potrzeba, motywacja, okazja i racjonalizacja stanowią podstawę do podjęcia działań wynikających z przywłaszczenia cudzego mienia.
To w jakim stopniu generują się potrzeby i jakich środków używa się do ich zaspokojenia wynika również z czynników kształtujących mikro i makrostrukturę społeczną. Warto wyróżnić te najistotniejsze w kształtowaniu potrzeb mogących wywoływać kradzież. Jest to niewątpliwie sytuacja ekonomiczna, relacje w grupach społecznych, kręgi rówieśnicze, relacje w grupach zawodowych.

Panuje przekonanie, że drobnostkowe kradzieże mogą wynikać z głupoty? Naszym zdaniem to bardzo stereotypowe podejście do problematyki.

Nie przyjmuje się do analizy przyczyny zagrożenia powstania straty – głupota. Owszem działania nieumyślne mogą występować, ale czy to głupota?

Na potrzeby wewnętrzne ochrony obiektu definiuje się „potencjalne zagrożenia”, w zakres których może wchodzić opis kto i jak może dokonywać kradzieży. Taka klasyfikacja ułatwia zadania obserwacyjne ochrony. Analiza zagrożeń może wskazywać na klika grup docelowych.

Grupy zazwyczaj definiuje się w sposób ogólny, określający wyłącznie pewne elementy wizualne, zazwyczaj opierające się na stereotypach - to dość banalne rozwiązanie, a w zasadzie nieprawidłowe mogące powodować zakrzywienie rzeczywistości.

Zdecydowanie praktyczniej sprawdzają się rozbudowane opisy określające cechy zewnętrzne jak wiek, płeć, ubiór, zachowanie. Szczegółowe analizy zawierać mogą również powiązania grup z towarem docelowym.

Aby lepiej zrozumieć klasyfikację potencjalnych złodziei warto zapoznać się z: http://pedagogikaspecjalna.tripod.com/n ... lifter.htm . Materiał co prawda leciwy, aczkolwiek obrazowy na problematykę klasyfikacji złodziei sklepowych.

Czytany 1920 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dział: Artykuły
Łukasz G.

Doradca ds. bezpieczeństwa w obiektach handlowych 

specjalista

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości artykułu bez zgody Redakcji BH zabronione.

Zaloguj się, by skomentować

Obserwuj nas

Wydarzenia

Ankiety BH