Zawalenie sufitu w Poznaniu

Wielu młodszych Czytelników nie zna pewnie anegdot z radia Erewań. Dlatego przytoczę jedną z nich, bo dość podobnie wyglądały przekazy dotyczące Poznań City Center (PCC).

Pytanie do radia Erewań:

Czy to prawda że w Petersburgu na Placu Dzierżyńskiego rozdają rowery?

Odpowiedź:

Tak, to prawda. Tylko, że nie w Petersburgu a w Moskwie. Nie na Placu Dzierżyńskiego, a na Placu Czerwonym. Nie rowery a samochody. I nie rozdają a kradną.

Tak mniej więcej brzmiały doniesienia o zawaleniu… dachu i to ponad 1000 m2 w Poznań City Center. Tylko, że zawalił się (słowo bardzo mocne w wyrazie) podwieszany sufit. Czyli co do zasady lekka konstrukcja, wykonana na kratownicy podwieszonej to stropu, z płytami lub innym wykończeniem. I nagle drastyczny news o niemalże katastrofie budowlanej staje się mniej ważną informacją o wadliwie wykonanym wykończeniu wnętrz. Oczywiście zdarzenie mogło zagrażać zdrowiu i życiu, ale zdecydowanie w mniejszym stopniu niż zawalenie dachu.

Rola ochroniarzy

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego (PINB) poinformował już o potencjalnych przyczynach. Według niego były trzy:

- Naciekanie wody z dachu, przez nieszczelności
- Awaria instalacji przeciwpożarowej
- Niewłaściwe przymocowanie sufitu do dachu (pisownia oryginalna za epoznan.pl)

Wydaje mi się, że nie jest to cytat w 100% dokładny, bo sufit mocowany do dachu to dość ciekawa konstrukcja, ale nie czepiajmy się. Z większości doniesień medialnych wynika, że rola ochroniarzy sprowadziła się do zabezpieczenia wejścia. W tym czasie “woda lała się strumieniami” z uszkodzonej instalacji ppoż.

Co można?

Może warto wzorem niektórych obiektów pomyśleć o stosownej procedurze awaryjnej na wyłączenie sekcji w instalacji? Pracownicy ochrony mają dostęp do pompowni instalacji tryskaczowej, jak do wszystkich pomieszczeń technicznych. W związku z tym wprowadzenie dodatkowych zasad postępowania w sytuacji awarii instalacji nie powinno stanowić problemu. W praktyce jest to banalne wręcz rozwiązanie – po alarmie z instalacji tryskaczowej należy sprawdzić, czy to nie jest awaria. Jeśli awaria należy udać się do pompowni i za pomocą zaworu odcinającego zamknąć wodę, spustowym “zrzucić” ją z instalacji. A jak pracowała pompa – to ją wyłączyć.

Jak?

Oczywiście procedury tej NIE MOŻE opracować pracownik ochrony. Osobą właściwą do zasad ochrony ppoż i postępowania z urządzeniami tego typu jest inspektor ochrony ppoż (lub specjalista) który odpowiada za organizację ochrony przeciwpożarowej na obiekcie. Czyli jest to osoba, która opracowała Instrukcję Bezpieczeństwa Pożarowego. Tylko taki człowiek powinien wykonać analizę poprzedzającą wprowadzenie procedury, napisać ją a następnie przeszkolić osoby do realizacji.

Podsumowanie

Pracownicy ochrony są w wielu przypadkach jedyną służbą będącą na obiekcie 24h/dobę 365 dni w roku, a czasem 366. Dlatego całkowicie naturalnym jest przypisywanie im dodatkowych zadań z innych obszarów, tym bardziej że pracownicy ochrony kwalifikowani są dodatkowo badani na sytuacje kryzysowe (elementy testów psychologicznych). Dlatego dodanie zadań związanych z usunięciem zagrożenia dla mienia wielkich rozmiarów jest moim zdaniem całkowicie uzasadnione – również w kontekście definicji ochrony mienia i art. 163 i 164 Kodeksu Karnego

---

Grzegorz Krzemiński | Ochrona.pro

Czytany 1913 razy
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Dział: Artykuły
Zespół BH

specjalista

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości artykułu bez zgody Redakcji BH zabronione.

Strona: www.bezpiecznyhandel.pl
Zaloguj się, by skomentować

Obserwuj nas

Wydarzenia

Ankiety BH