Oczywista kradzież – (nie)oczywisty sprawca?

W ostatnim czasie media obiegła informacja o Wrocławskim butiku, w którym dokonano kradzieży.
System monitoringu zarejestrował wizerunek sprawcy i sposób w jaki dokonał kradzieży. Właściciel wycenił stratę na wartość 766 zł, ustalił numer telefonu sprawcy, świadka zdarzenia i przekazał materiały dowodowe Wrocławskiej policji.
Jak się okazało, prawie po sześciu miesiącach sprawę umorzono wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa.

(nie)oczywisty sprawca?

W tej sytuacji mamy do czynienia z oczywistą kradzieżą zarejestrowaną przez system monitoringu wizyjnego. Wydawać mogłoby się, że ilość dostarczonych materiałów jest wystarczająca, aby podjąć odpowiednie działania mające na celu zatrzymanie sprawcy kradzieży, a w najlepszym wypadku odzyskanie skradzionego mienia. Jednak w tej sytuacji tak się nie stało. To może deprymować właścicieli sklepów, którzy liczą na wsparcie Policji (organów ścigania) w walce ze sprawcami kradzieży. Brak skutecznych działań stawia sprawców kradzieży w przekonaniu o bezkarności, sklepikarzy zaś może motywować do działań "na własną rękę”. Chociażby poprzez opublikowanie wizerunku sprawcy na portalach społecznościowych, czy poprzez ogłoszenia typu: „tych klientów nie obsługujemy” – takie sytuacje miały już miejsce, mimo że nie zawsze idą w parze z prawem i naraża na dodatkowe konsekwencje sklepikarzy. Należy zdawać sobie również sprawę z tego, że nie każda „oczywista sprawa", oczywistą będzie. Osoba podejrzana - podobnie jak we Wrocławskim przypadku - nie była znana Policji (nie figuruje w bazie). Równie dobrze osoba ta mogła pochodzić z innego miasta, a więc mimo ujawnionego wizerunku dla lokalnej Policji (np. dzielnicowego) nadal pozostaje anonimowa. Tak też pozornie obfite dowody w tej sytuacji stają się bezużyteczne dla Policji, chyba że zmienią się okoliczności, a sprawca dokona ponownie kradzieży w butiku i tym razem zostanie ujęty – mówi Łukasz Grzesik doradca ds. bezpieczeństwa w obiektach handlowych, członek zespołu BH.

Policja czy działania na własną rękę?

Na gruncie przedmiotowego stanu faktycznego nie można jednak zapominać, że zawiadomienie organów ścigania jest podstawową czynnością, której należy dopełnić niezwłocznie po ujawnieniu kradzieży. Trzeba przy tym pamiętać, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa można składać tak ustnie, jak i pisemnie. Pismo zawiadamiające winno spełniać wymagania określone w art. 119 Kodeksu postępowania karnego i zawierać możliwie jak najwięcej szczegółów dotyczących kradzieży. Oczywiście przy zawiadomieniu należy przekazać Policji wszystkie posiadane dowody popełnienia przestępstwa. Jeżeli zawiadamiający posiada jakiekolwiek pomysł co do tego w jaki sposób Policja można pozyskać dalsze dowody dla sprawy, może połączyć swoje zawiadomienie z wnioskami co do podjęcia określonych czynności w sprawie.
Warto również pamiętać, że – zgodnie z art. 325i § 1 zd. 1 Kodeksu postępowania karnego – co do zasady dochodzenie powinno być zakończone w ciągu 2 miesięcy. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby – w sytuacji kiedy po tym czasie dochodzenie nie jest zakończone – pokrzywdzony dowiadywał się czy dochodzenie zostało przedłużone i na jaki okres.
Pokrzywdzonemu służy również zażalenie na postanowienie w przedmiocie umorzenia dochodzenia, które to wnosi się do prokuratora sprawującego nadzór nad dochodzeniem. Zatem istnieje możliwość weryfikacji prawidłowości policyjnych czynności dochodzenia oraz postanowienia Policji w przedmiocie umorzenia dochodzenia.
Z punktu widzenia Kodeksu karnego nie może ujść uwadze, że nawet jeżeli dochodzenie zostanie umorzone wskutek niewykrycia sprawcy, a ten sam sprawca następnie dokona ponownie kradzieży i zostaną mu przypisane obydwa te przestępstwa, to wówczas mogą wystąpić sytuacje powodujące w konsekwencji obostrzenie kary. Może bowiem wystąpić czyn ciągły, kiedy dojdzie do dwóch lub więcej kradzieży, podjętych w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru złodzieja co do szeregu tych kradzieży (art. 12 Kodeksy karnego). Może nawet dojść do ciągu przestępstw, lecz wyłącznie w sytuacji, kiedy będzie zachodziła tożsamość kwalifikacji prawnej czynu, krótkie odstępy czasu w popełnianiu przestępstw oraz podobny sposób ich popełnienia (art. 91 Kodeksu karnego).
Problemem, który powstaje na gruncie niewykrycia sprawcy przez Policję jest to czy możliwe jest upublicznianie wizerunku domniemanego sprawcy. Otóż z uwagi na istniejącą w polskim porządku prawnym zasadę domniemania niewinności do czasu skazania prawomocnym wyrokiem sądowym, takie postępowanie jest dalece ryzykowne. Tego rodzaju stygmatyzowanie osoby formalnie niewinnej może bowiem skończyć się tak konsekwencjami natury prawnokarnej, jak i powództwem cywilnych o ochronę dóbr osobistych. Z praktycznego punktu widzenia dolegliwości prawne orzekane przez sądy w takich sytuacjach dla osoby upubliczniającej nie powinny być pokaźne, to jednak trzeba się liczyć z możliwością ich wystąpienia w ogóle. – mówi Karol Koczwara Radca Prawny, członek zespołu BH.

Odnosząc się do tej konkretnej sprawy, nie można już w zasadzie liczyć, że sprawca ponownie pojawi się w butiku w którym dokonał kradzieży – bynajmniej nie prędko. Biorąc jednak pod uwagę okoliczności nagłośnienia sprawy w mediach, właściciel butiku może obecnie liczyć na odruch społeczny. Być może ktoś z otoczenia sprawcy potwierdzi policji jego tożsamość, lub pod wpływem presji medialnej sprawca sam zgłosi się na policję, co pozwoli zakończyć tą sprawę ukaraniem sprawcy kradzieży.

Czytany 1994 razy
Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Dział: Artykuły
Zespół BH

specjalista

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości artykułu bez zgody Redakcji BH zabronione.

Strona: www.bezpiecznyhandel.pl
Zaloguj się, by skomentować

Obserwuj nas

Wydarzenia

Ankiety BH