O Loss Prevention, bez Loss Prevention

Zazwyczaj polemikę prowadzę na łamach forum tematycznego, dyskusje na płaszczyźnie sporów poglądowych są niemalże codziennością w środowisku bezpieczników. Wynika to po części z tego, że prowadzący dyskusje praktycy bywają teoretykami, a podstawy głoszonych teorii nie idą zawsze w parze zgodnie z nauką i literą prawa.

Na łamach BezpiecznyHandel.pl poruszamy kwestie związane z bezpieczeństwem w obiektach handlowych. Jednym z obszarów tematycznych są m.in. praktyki związane z zapobieganiem stratom czyli loss prevention.

W ostatnim wydaniu internetowego czasopisma Safety and Security (nr.1/2015 wydanie styczeń – luty) natknąłem się na artykuł m.in. wyjaśniający na czym polega loss prevention w retailu…

Niestety poza powszechnym narzekaniem jak to jest źle z tymi Agencjami Ochrony i wskazaniem na ogólne kłopoty organizacji pracy z Agencjami Ochrony, nic więcej z „artykułu” nie dowiadujemy się na temat tytułowego loss prevention.

Oczywiście redaktor czasopisma obszary narzekań wskazał, jako istotne informacje związane z problemami i priorytetami współpracy z Agencjami Ochrony. Co jednak nie wyczerpuje swoją problematyką podstawowych założeń loss prevention – chyba, że z przymrużeniem oka przyjmiemy tytułowe „czary mary”.
Z „artykułu” dowiadujemy się natomiast, z jakimi przypuszczalnie problemami autor „artykułu” zmaga się na co dzień pełniąc funkcję Menedżera ds. bezpieczeństwa w sieci handlowej.

Zacznę może od definicji Retail Loss Preventionczym w rzeczywistości jest?
Retail Loss Prevention, czyli w wolnym tłumaczeniu; zapobieganie stratom w detalu – zdefiniować można, jako zbiór praktyk jakie stosują detaliści w celu uzyskania lepszych zysków, poprzez ograniczenie strat. Tymi praktykami (szeroko zdefiniowanymi) są opracowane strategie biznesowe, wdrożone technologie, procedury, standardy dotyczące zarówno otoczenia wewnętrznego jak i zewnętrznego przedsiębiorstwa.
Natomiast po doprecyzowaniu zagadnienia do obszaru zapobiegania strat w asortymencie handlowym mówimy wtedy głównie o praktykach związanych ze stosowaniem zabezpieczeń elektronicznych (system telewizji przemysłowej, bramki detekcyjne, alarmy itp…), ochrony fizycznej, procesami logistycznymi oraz cząstkowymi kontrolami stanu ekspozycji i magazynowego towaru.

W zakresie czynników generowania strat definiuje się natomiast, umyślne lub nieumyślne działania człowieka, kradzieże, oszustwa, wandalizmy, nadużycia lub wykroczenia oraz (szczególnie w branży spożywczej) odpady i ubytki naturalne.
W polskiej literaturze trudno jednak znaleźć szczegółowe wyjaśnienie tej definicji, natomiast amerykańska literatura opisuje ją obszernie (np. Charles A. Sennewald; John H. Christman (2008). Retail Crime, Security, and Loss Prevention: An Encyclopedic Reference)
Często definicja zapobiegania stratom, wrzucana jest do jednego worka z definicją bezpieczeństwa, co jest błędem. Wynika to głównie ze stosowania powszechnych uproszczeń w rozumowaniu niektórych problemów, lub nie zrozumieniu ich w ogóle. Tą kwestię rozwinę w oddzielnym artykule.

Wracając jednak do „Czary mary loss prevention w retail”, po zapoznaniu się z treścią „zażaleń” można dojść do wniosku, że autor skupia się na problematyce przede wszystkim na tle zarządzania i organizacji zasad współpracy z Agencją Ochrony nie rozumiejąc istoty swojej funkcji.

Sytuacja rynkowa

Nie ulega wątpliwości fakt, że na rynku usług ochrony osób i mienia w Polsce utworzyła się pewna tendencja „masowych działań”. Jest to odniesienie do stwierdzenia „dostarczenia pracowników w jak najkrótszym czasie…”. Tendencje „masowych działań” przedstawiam w kontekście zasobów ludzkich, wynikających z zapotrzebowania kadrowego do obsługi kontraktów. Agencje, a w zasadzie koordynatorzy, inspektorzy prowadzą proces rekrutacyjny niemalże w sposób ciągły z uwagi na rosnące zapotrzebowanie (pozyskiwanie nowych zleceń długo i krótko terminowych) oraz częstą rotację jaka w zawodzie pracownika ochrony występuje. To, że Agencja Ochrony „dostarcza pracownika w jak najkrótszym czasie” jest działaniem właściwym, zapewniającym ciągłość funkcjonowania ochrony fizycznej na obiekcie. Trudno sobie wyobrazić w sytuacji nagłego braku kadrowego wywołanego czynnikiem losowym, telefon od koordynatora z informacją, że brak ten uzupełniony zostanie do tygodnia czasu. W takich sytuacjach oczekuje się reakcji niemalże natychmiastowej dążącej do uzupełnienia obsady jeszcze w tym samym dniu, a nawet do kilku godzin...

Natomiast sytuacja odwrotna związana z „przypadkowymi dodatkowymi działaniami…” wiąże się nieraz z brakiem odpowiedzialności po stronie kontrahenta – osoby nadzorującej realizację umowy na świadczenie usług ochrony. Wynika to głównie z wyznaczania krótkich terminów gotowości na przygotowanie pracownika przez Agencję Ochrony w sytuacji potrzeby realizacji dodatkowych godzin (akcje promocyjne) lub przy przekazywaniu nowych lokalizacji podlegających ochronie.

Organizacja współpracy

Umiejętna organizacja współpracy jest cechą niezbędną w posiadaniu osoby nadzorującej realizację umowy na świadczenie usługi ochrony osób i mienia – kierownika, menedżera, zarządcy…

W „artykule” autor wyraźnie wykazuje problemy w tym obszarze: „Chciałbym pracować z firmami ochrony z których przedstawicielami można byłoby usiąść przy wynikach inwentaryzacji i rozsądnie porozmawiać. Niestety rzeczywistość jest brutalna, nadzór pytany przeze mnie o wynik ostatniej inwentaryzacji na podległych placówkach nagle się zapowietrza, więc o czym mamy rozmawiać skoro nawet nie interesują się ogólnym wynikiem”.

P. Tomaszu, nadzór zapewne nie dysponuje czarodziejską kulą, która raportuje im wyniki. Jeżeli Pan im ich nie poda odpowiednio wcześnie, lub wewnętrznie nie zaleci Dyrekcji przedstawienia wyników inwentaryzacji do przeanalizowania, to sami się nie domyślą i trudno oczekiwać od nich reakcji.

Natomiast, ogólny brak zainteresowania ze strony Agencji Ochrony problemami klienta (stratami) może wynikać z dwóch podstawowych czynników, które mogą występować osobno lub razem:
1. Brak jasnych i sprecyzowanych warunków umowy i wytycznych do jej realizacji;
2. Nieodpowiedni wybór Agencji Ochrony z brakiem odpowiedniego doświadczenia;

A całokształt zamyka się na nieodpowiednim doborze osoby odpowiedzialnej za realizację w/w szczególnie, gdy występują oba czynniki.

Z treści „artykułu” wynika jednoznacznie, że brakuje pomysłu na rozwiązywanie problemów związanych z zapobieganiem stratom po obydwu stronach. Kontrahent oczekuje „gotowca” ze strony Agencji Ochrony, a Agencja Ochrony liczy na wsparcie ze strony Kontrahenta. W tej sytuacji, żadna ze stron nie otrzymuje tego co by chciała, czekając wzajemnie na ruch z jednej ze stron.

Taka sytuacja nie pozwala na konstruktywne rozwiązanie problemu, a wręcz może wpływać na jego nawarstwienie i konflikty z tym związane. Jest to następstwo w/w czynników braku zainteresowania problemami klienta…

Wsparcie wewnętrzne czy zewnętrzne?

… Dyrektor Marketu kiedy zaczyna rozmowę z AO i szuka pomocy po słabej inwenturze szybko rezygnuje nie widząc partnera do rozmów
P. Tomaszu jeżeli jest pan Menedżerem ds. bezpieczeństwa w sieci handlowej, to Dyrektor Marketu w pierwszej kolejności powinien szukać pomocy po słabej inwentaryzacji u Pana.
Pan natomiast powinien w przypadku negatywnego wyniku inwentaryzacji, opracować wytyczne dla realizacji działań w obszarze zapobiegania stratom dla Agencji Ochrony (angażując ich w procesie konsultacyjnym). I na poziomie Dyrektora i przedstawiciela Agencji Ochrony ustalić sposób ich realizacji. Jednocześnie ustalając zasady weryfikacji skuteczności wprowadzonych działań np. poprzez inwentaryzacje cząstkowe na newralgicznym (wykazującym duże braki) towarze.
Jeżeli w przedsiębiorstwie funkcjonuje wewnętrzna struktura w ramach zadań której jest zapobieganie stratom, to struktura ta ma zawsze priorytet inicjowania działań zapobiegawczych. Wsparcie zewnętrzne występuje na etapie konsultacji i realizacji wewnętrznych wytycznych.

Podsumowując

Artykuł” dowodzi, że problematyka loss prevention nadal nie przez wszystkich jest zrozumiała. Owa moda posługiwania się tym sformułowaniem występuje po obu stronach – Zleceniodawcy i Zleceniobiorcy.
Z obserwacji własnych dostrzegam, że Sieci Handlowe różnie radzą sobie z problemem zapobiegania stratom, nadmiernie kierując oczekiwania w stronę Agencji Ochrony. Nierzadko nie dostarczając odpowiednich narzędzi, nie precyzując potrzeb, ograniczając lub ingerując w kompetencje.
Problem pojawia się również w wewnątrz struktury, która poprzez działania mniej lub bardziej celowe przyczynia się do powstania straty nie tylko w towarze, ale innych obszarach działalności biznesowej.

Czytany 2547 razy
Oceń ten artykuł
(15 głosów)
Dział: Artykuły
Łukasz G.

Doradca ds. bezpieczeństwa w obiektach handlowych 

specjalista

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości artykułu bez zgody Redakcji BH zabronione.

Zaloguj się, by skomentować

Obserwuj nas

Wydarzenia

Ankiety BH